8/12/2018

Cudowne wakacje na Półwyspie Helskim

Hej :) Jestem już w domu, po długich i relaksujących wakacjach, zgrałam zdjęcia z ostatniego wyjazdu i przybywam do Was z fotorelacją :) opowiem Wam też troszkę co robię, kiedy mnie tu nie ma ;)








Co u nas nowego? 


Z największych zmian ostatnich miesięcy, to moja córeczka już sama chodzi, ba, biega! (#mojaduma) :) do tego sama je, koloruje, bawi się z dziećmi, pomaga mi w pracy i choć jest bardzo pogodna, to jej nowym ulubionym słowem jest "nie" (zaraz po "mama am" oczywiście) ;)

Wakacje w tym roku spędziłam z rodziną nad polskim morzem i było cudownie :) rozciągnęło się to sporo w czasie, bo w czerwcu byliśmy w Juracie przez kilka dni, a w lipcu - w Jastarni przez prawie trzy tygodnie :) ojjj naładowałam baterie <3 było mi to potrzebne, bo chociaż nie czułam się specjalnie zmęczona, to dobrze zrobiła mi chwilowa zmiana codziennej rutyny.


A tuż po powrocie czekała mnie dobra wiadomość :) 


Idealna wręcz dla osoby wypoczętej, pełnej optymizmu i energii do działania - dostałam dotację na swoją działalność :):) cieszę się ogromnie, gdyż było to moje drugie podejście - w pierwszym, po przejściu pozytywnie wszystkich etapów, usłyszałam na końcu, że niestety mam zbyt dobre wykształcenie, żeby dostać dotację, o którą się ubiegałam ;) ale nie poddałam się i spróbowałam jeszcze raz - wykształcenia co prawda, nie ukrywałam, ale decyzję zawsze podejmują ludzie - tym razem trafiłam na inny skład oceniający wszystkie kryteria i się udało ;)

Jeeeeej, mogę ruszać pełną parą :) sklep internetowy już prawie skończyłam, teraz skupię się na formalnościach, potem dwutorowo remont biura i zakupy towarów :):) jestem przeszczęśliwa, bo robię to, co kocham i wcale nie czuję, że pracuję :)

Tak mija mi codzienność, czas dzielę między rodziną i wychowywaniem Majci, a przygotowywaniem się do pracy na swoim. Jedno i drugie to przede wszystkim dobre emocje, więc mimo różnych przeciwności czy chwil smutków, ogólnie muszę nazwać się szczęściarą.

Głównym moim celem założenia bloga było to, żeby pisać notatki pełne radości, niewymuszonej, ani przed sobą, ani przed światem. Czasem mam okresy przestoju, ale to nie oznacza, że dzieje się u mnie coś złego. Wiem, że rzadkie publikowanie nowych treści z punktu widzenia blogosfery jest nierozsądne ;) Ale ja tego tak nie kalkuluję - to nie jest i nie miała być moja praca, więc nigdy nie chciałam narzucać sobie obowiązku tworzenia nowych wpisów, mój blog to wciąż dla mnie hobby i przyjemność. Bardzo się cieszę, że mnie odwiedzacie, mam nadzieję, że udaje mi się dzielić z Wami uśmiechem :)
 

Pokażę Wam teraz zdjęcia przepełnione nadmorskim słońcem, orzeźwiającą bryzą i miłością <3  miłego oglądania! :*



























A idealne poranki wyglądają właśnie tak: :D




Wieczorne zachody słońca i spacery brzegiem morza to najpiękniejsze widoki do zapamiętania na cały rok :)

















  
























 o mamo, zmęczyłam się, idę spać :D


Powroty do domu też są super :)



  
  


P.S. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mnie, mimo że tak rzadko publikuję, dziękuję! :) 

Dziękuję. Dziękuję! Dziękujęęę!!! :*:)
 
Copyright © 2017 Happy life plan