8/18/2017

Wakacje nad morzem z niemowlakiem 💛

Hej :) Majka ewidentnie podróżowanie ma we krwi i nie straszne jej długie godziny w samochodzie. Na szczęście, bo mam jej przecież tyle do pokazania! :) Za nami pierwsze wakacje z Majeńką, pokażę Wam dzisiaj jak je spędziliśmy i podpowiem, co koniecznie zapakować na wyjazd z małym dzieckiem :)
















Kiedy Maja skończyła pierwszy miesiąc to moja mama, zakochana po uszy świeżo upieczona babcia :) już zaczęła szukać dobrego noclegu nad morzem. Cel był ustalony - Jastarnia. Z pogodą bywa różnie, więc zależało nam na dobrej lokalizacji, żeby mieć blisko i na plażę i do centrum. Do tego koniecznie musiał być parter, z uwagi na wózek. Zimą mało kto planuje letni odpoczynek nad Bałtykiem, więc nie było problemu z zarezerwowaniem terminu :)

Półwysep Helski znam od dziecka - rodzice zabierali nas tam, odkąd skończyłam cztery latka :) Co roku jeździliśmy do Władysławowa, wtedy jeszcze wjazd na Półwysep wymagał przepustki, a w lesie można było się natknąć na żołnierza z pobliskiej jednostki wojskowej. Pamiętam, jak tata kursował kilka razy do samochodu, bo tyle było rzeczy do zabrania na plażę dla dwójki małych dzieci. Potrzebnych bardziej lub mniej, bo w dużej mierze były to wiaderka, łopatki, latawce i inne dziecięce akcesoria ;)



Maja na plaży zadowoliła się ulubionym misiem i paroma grzechotkami, więc zabawki w tym roku nie stanowiły dużego obciążenia. Za to było wieeeeele innych rzeczy :) 

Opiszę Wam, co się przydało na wyjeździe, a z czego można było zrezygnować.

PLAŻOWANIE: 

Pogoda była idealna dla nas - nie za gorąco, nie za zimno, ok 25 stopni, dlatego taka lista, w wielki upał powyżej 30 stopni odpuściliśmy sobie plażowanie, jak było bardzo wietrznie czy zimno to też wystarczyły nam spacery.
  • wózek - jeśli tylko możecie, to do plażowania go nie bierzcie. Ciągnięcie wózka po piasku to prawdziwe wyzwanie, uwierzcie! poza tym koła później piszczą. My mieliśmy wózek na plaży raz, potem już braliśmy Maję w plecak.
  • plecak na dziecko - zdecydowanie warto mieć, niezastąpiony sposób mobilności z dzieckiem na plaży, polecam zwłaszcza na dłuższe spacery brzegiem morza (pamiętajcie jednak o ochronie przed słońcem - wózek ma daszek, plecak już nie, a sama czapka nie zawsze jest wystarczająca, warto mieć ze sobą małą parasolkę, gdy bardzo świeci słońce)
  • samo rozkładający się namiot - koniecznie, trzeba chronić dziecko przed słońcem jak tylko się da. Ważne, żeby nauczyć się przed wyjazdem go składać ;) to wcale nie jest takie proste, zwłaszcza gdy dziecko płacze, że już chce wracać, a wiatr mocno wieje ;)
  • materacyk / nosidełko - coś, na czym posadzicie/położycie niemowlaka w namiocie. Nie chciałam, żeby Maja leżała na zimnym piasku, bałam się, że się przeziębi, a sam kocyk czy ręcznik nie wystarczy. Nie wiem czy to konieczne, czy może to tylko ja jestem taka ostrożna (przewrażliwiona? ;) ). Ja brałam nosidełko, bo Maja je uwielbia i chętnie się w nim bawi przez długi czas.
  • parawan - kupiłam przed wyjazdem, ale teraz wiem, że niepotrzebnie. W każdym pensjonacie/hotelu/kwaterze to już teraz standard na wyposażeniu.
  • młotek do parawanu - w to warto się zaopatrzyć jadąc nad polskie morze, bez względu na to czy to wyjazd samych dorosłych, czy z dzieckiem ;) kosztuje grosze, a wbijanie kołków butem jest o wiele trudniejsze ;)
  • fitr UV - najlepiej wysoka ochrona 50, mimo, że pewnie żaden rodzic nie wystawia swojego niemowlaka bezpośrednio na ostre słońce, to już sam wiatr może opalać
  • dużo napojów - ja brałam termos z wrzątkiem, dużą butelkę z przegotowaną, chłodną wodą i jakieś soczki/herbatki/mleko, Maja się nie dopomina o picie, ale trzeba dużo nawadniać dziecko latem
  • akcesoria - pieluchy, pieluszki tetrowe, ja zawsze też mam zapasowy smoczek, fenistil w kropelkach (w razie ukąszenia osy tfu tfu, ale lepiej nosić), maść na ząbkowanie (pod ręką od 4 miesiąca), gryzaki, lekki kocyk i ubranko na zmianę.

 
 

 

 POZOSTAŁE na wyjeździe:
  •  łóżeczko turystyczne - zabraliśmy, to wygodne i nie zajmuje wiele miejsca. Warto jednak dopytać wcześniej, czy jest może na wyposażeniu, bo jak się okazało u nas, na miejscu było identyczne i nie musielibyśmy zabierać swojego
  •  pościel dla dziecka - to akurat warto mieć swoje, zwłaszcza jak dziecko jest alergikiem
  • ulubiona zabawka - najlepiej już do samochodu, u nas to gryzak-żyrafka i brzęcząca kostka, ale i tak zabraliśmy o wiele za dużo zabawek
  • ubranka - wiadomo :) na każdą pogodę, zimno, ciepło, upalnie, lodowato - jak to latem nad morzem ;)
  • jedzenie, picie - Maja samą wodą pluje, więc zabrałam herbatkę, pamiętajcie o nawadnianiu :)
  • kosmetyki - ja dodaję Mai oliatum do kąpieli, potem kremy nawilżające, plus bepanten
  • leki - podstawowe, coś na gorączkę, ząbkowanie, katar, kolkę
  • mały termos - bardzo przydatna rzecz, żeby zawsze mieć ze sobą ciepłą wodę
  • wanienka - wzięliśmy, ale niepotrzebnie, zajmuje dużo miejsca, a można umyć dziecko pod prysznicem / pod kranem
  • folia przeciwdeszczowa na wózek - zapomniałam z domu i musiałam kupić na miejscu, na szczęście padało tylko dwa dni
  • parasolka przeciwsłoneczna do wózka - my całe dnie spacerowaliśmy, więc to bardzo potrzebna rzecz; zamówiłam taką z mocowaniem kilka tygodni przed wyjazdem, ale nie zdążyła dojść, na miejscu nie dało się kupić, więc nam musiała wystarczyć zwykła parasolka przeciwdeszczowa i wiązanie chusty do daszku wózka, żeby dawała więcej cienia
Chyba to wszystko :) chociaż pewnie o czymś zapomniałam wspomnieć - najwyżej dopiszę :)









Jeśli jedziecie nad morze i czegoś zapomnicie z domu, a nie jest to ulubiony smoczek Waszego dziecka, to nie musicie zawracać z drogi ;) Już teraz w większości nadmorskich kurortów są dobrze wyposażone sklepy, można kupić słoiczki, mleko, kaszki, czy co akurat będzie potrzebne (a tego się bałam pakując, więc wzięliśmy o wiele za dużo rzeczy z domu). Nie zauważyłam też jakiejś przebitki w cenach. Piszę o Jastarni, ale widziałam też sklepy z akcesoriami dla dzieci w Juracie, we Władysławowie, a to jest na tyle blisko, że można podjechać (chyba że macie nocleg w jakiejś mniejszej miejscowości, a jesteście bez samochodu - wtedy lepiej mieć zapasy ;) )

A teraz zapraszam Was na zdjęcia z wyjazdu :)






Jak widzicie, pogoda nad morzem była zmienna ;) 













 
Podczas wyjazdu świętowaliśmy PÓŁ ROCZKU MAJKI  💛💛💛







Pierwszy przejazd kolejką w wesołym miasteczku :D



A Jubilatka też sobie zrobiła prezent... w nocy dostała PIERWSZY ZĄBEK !!! 💜




 
 
 









 
 



Tyle szczęścia 💚💚💚💚










Było cudownie :) Mam nadzieję, że też Wam też udało się naładować baterie podczas urlopu :) Na dzisiaj to wszystko, ale już  niedługo pokażę Wam zdjęcia z kolejnego wakacyjnego wyjazdu :) Do zobaczenia!

Copyright © 2017 Happy life plan