7/04/2017

Długie szyje kobiet z plemienia Padaung

Hej! Pamiętam jeden z odcinków programu "Kobieta na krańcu świata" Martyny Wojciechowskiej, w którym odwiedziła właśnie to miejsce, które dzisiaj Wam pokażę. Sama wioska w zasadzie jest tłem, a najważniejsze są osoby ją zamieszkujące - kobiety, zwane "długimi szyjami".





Wieś Mae Hong znajduje się w tajlandzkiej dżungli, przy granicy z Birmą, a zamieszkują ją birmańscy uchodźcy. Kobiety z plemienia Padaung znane są ze swoich szyj, wokół których mają oplecione metalowe obręcze ważące nawet 5 kg. Przez całe życie zgniatają im one obojczyki i deformują żebra, przez co tworzą optyczne złudzenie wydłużonej szyi. Tak naprawdę nikt nie wie, skąd wziął się ten zwyczaj.

Historia jest smutna - ciężkie obręcze po jakimś czasie powodują zwiotczenie mięśni, więc siłą rzeczy po długim użytkowaniu już zdjąć ich nie mogą.

Powody takiego samo(?)okaleczania są różne - przytoczę je niżej, ale żaden mnie nie przekonał. Mi było zwyczajnie smutno, zwłaszcza gdy widziałam małe dziewczynki w tych obręczach. Pokażę Wam trochę zdjęć z tego miejsca, na niektórych widać uśmiechnięte twarze, nie wiem, czy to dlatego, że one już przywykły do tej sytuacji czy może to na widok turysty, potencjalnego zarobku? Ja miałam mętlik w głowie - chciałam im pomóc, wesprzeć jakimś zakupem, ale z drugiej strony bałam się, że to miejsce istnieje dlatego, by turyści zostawiali tu pieniądze, a przez to rodziła się potrzeba noszenia obręczy? Nie wiem, jak jest naprawdę i czy w tym przypadku pomagając szkodzę? Ciekawa jestem Waszych refleksji na ten temat. Zostawiam pytanie otwarte.






Jedne kobiety mówią, że pierwotnie była to ochrona przed napaścią tygrysa, inne, że próba oszpecenia ich w oczach mężczyzn z obcych plemion. Jeszcze inna, że miały wspomagać dochowanie wierności - w przypadku zdrady obręcze zdejmowano, przez co kobieta umierała w wyniku złamania szyi albo żyła dalej w cierpieniach, nie mogąc się ruszać. To dlatego, że nieużywane długo mięśnie szyi nie były już w stanie utrzymać ciężaru głowy.












Historia kobiet  Padaung to opowieść o niekończącej się walce o wolność. Z rodzinnej Birmy uciekły przed brutalnym reżimem w latach 80. XX w. Powrót wciąż wiąże się dla nich ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Za granicą znalazły schronienie w obozach dla uchodźców, ale z powodu zainteresowania przeniesiono je do specjalnych wiosek. Za noszenie obręczy kobiety dostają parę bahtów miesięcznie lub worek ryżu. Niewiele, ale dzięki temu nie umierają z głodu jak inni birmańscy uchodźcy. Obręcze to dla nich jedyna możliwość zarobku. źródło: National Geographic







Wciąż zadziwia mnie różnorodność kulturowa na świecie, to, że mieszkamy w tym samym czasie, w tej samej epoce, a tak bardzo się od siebie różnimy. Potrafię sobie wyobrazić historie i poświęcenie tych kobiet, współczuję im i mam nadzieję, że szybko ta bezsensowna tradycja zginie; jednocześnie tak bardzo doceniam to, że urodziłam się (i moją córkę) w wolnym, cywilizowanym kraju i że nie muszę znosić cierpienia lub upokorzenia by przeżyć.

Pozdrawiam,
Copyright © 2017 Happy life plan